Z okazji.
Z okazji zbliżającego się oczywiście Dnia Mamy.
Pastelowe, w róże, z delikatnymi, papierowymi dodatkami – takie lubię.
Z rzeczy bieżących: nareszcie skończył się długi weekend!! Nie jestem zwolennikiem takich długich przerw, bo dezorganizują wszystko.
Przed długim weekendem wszyscy poruszają się w kurzgalopie, nie wiem czemu. Ogólne nerwy i pośpiech. Mechanik z litością w głosie prosił, żebym nie zostawiała mu auta przed weekendem, bo jest zawalony robotą „na już”. Korki na drogach takie, jakby ludzie uciekali przed jakąś zagładą. W sklepach nie dosyć, że tłumy, to jeszcze niewiele można kupić, bo wszystko znika z półek jak przed kryzysem stulecia.
W urzędach też niewiele można załatwić, bo urzędnicy są na urlopach, a ci co zostali odsyłają „po weekendzie”.
To nie na moje zdrowie.